Przemysław Pakulniewicz – „Nieegzotyczna Ukraina. Autostopem przez czarny step.”

Miesięczna autostopowa robinsonada przez ukraińską ziemię. Wyprawa przez najwyższe góry, wodospady i jeziora. Przez magiczne kaniony, których nie powinno być i ukryte bazy radarowe oblegane przez krowy. Ze smaczkiem przypadkowej bezdomności w największych miastach. Spalonym nosie na „bezludnej” pustynnej wyspie. I szalonych znajomościach w wioskach na końcu ukraińskiego świata oraz skokiem na główkę z poczciwego Antka. Zastanawiasz się jak to jest z tymi naszymi sąsiadami? Jak im się wiedzie i co myślą o nas „bogatych sąsiadach”? Co tak naprawdę kryje ten ukraiński czarnoziem? Rozumiem, mnie też to ciekawiło.