Damian „Wolf Wagabunda” Lemański – „Restauracja”

Film o zwykłym człowieku, w którym pewnego dnia odzywa się zew wzywający go do wyruszenia na Czarny Kontynent.
Film o egoiście, który nie chce by jego działania były jedynie zaspokojeniem własnego ego.
Film o marzycielu, który piaski Sahary pragnie oglądać z perspektywy siodełka swojej Czarnej Perły.
Ta myśl o największej pustyni świata jednakowo go pociągała jak i przerażała dlatego czuł, że musi odpowiedzieć na to wezwanie natychmiastowym działaniem.
I tak 5.10.2015 r. wyciąga z piwnicy rower i rusza ze swojego rodzinnego miasteczka, Korsz na Mazurach, do Dakaru w Senegalu.
W taki sposób rozpoczął się jego własny Rajd Dakar.
Rajd tak samo trudny fizycznie jak i duchowo. A może i duchowo trudniejszy.

Wytłumaczenie enigmatycznego tytułu filmu, który wbrew pozorom nie traktuje o sztuce kulinarnej, autor postanawia zostawić na koniec dokumentu, tak by w trakcie oglądania widz miał się nad czym zastanawiać.

Jednak nie tylko nad tytułem będzie się zastanawiał, lecz także nad wieloma pytaniami dotyczącymi życia, relacji międzyludzkich, czy świata, które pojawiały się w głowie bohatera w trakcie trwania wyprawy. Czy znalazł odpowiedzi na wszystkie? To się okaże.

Damian Lemański aka Damian Wolf Wagabunda
polski fotograf i filmowiec amator dokumentujący życie wokół niego. Interesuje się głównie człowiekiem i jego miejscem w dzisiejszym świecie.
W 2008 roku ukończył Europejską Akademię Fotografii – szkołę dr Izabeli Jaroszewskiej. Brał udział w warsztatach prowadzonych przez Tomasza Tomaszewskiego, Michaela Ackermana, Lorenzo Castore.

Wagabunda i marzyciel.

Na przełomie 2011 i 2012 roku przez 181 dni włóczył się po Ameryce Południowej.
Z tej samotnej wyprawy powstał film „181”.

Zaś w roku 2015 ruszył rowerem z Mazur do Afryki, by po 171 dniach dojechać do Dakaru w Senegalu. Podczas tej wyprawy, wraz z fundacją „Usłyszeć Afrykę”, zbierał pieniądze na edukację głuchoniemej dziewczynki, Makane Dieng. Z tej wyprawy Damian montuje film „Restauracja”, który powinien być gotowy na zimę 2017/2018.

W ostatnim czasie serce zostawił na Luniku 9, romskim osiedlu w słowackich Koszycach, wśród dzieci tam mieszkających. By nie umrzeć, co jakiś czas odwiedza to miejsce.

Na co dzień stara się kochać.